Ośka

Imię i nazwisko
Ośka
Lokalizacja
Kraków
WWW
http://zarzamoras.blog.onet.pl

  • Środa, 16 maja 2012

    • 15:03

      ćwiczenie silnej woli.

  • Wtorek, 15 maja 2012

    • 23:53

      mam ochotę zakopać się w domu ze stertą skryptów i notatek. jest źle o.O

    • 15:12

      tylko teraz - cytrynowy, miętowy czy limonkowy?

    • 15:10

      najpierw paznokcie, potem niemiecki. jakieś priorytety muszą być.

  • Poniedziałek, 14 maja 2012

    • 23:47

      'Wszystko mnie boli, gdzie byś mnie nie dotknął, to mnie boli. Gdzie byś nie strzelił, to trafisz we mnie.'

    • 21:10

      nic, tylko skakać z... mostu pod pociąg.

    • 14:18

      w poszukiwaniu motywacji, inspiracji i chęci do życia.
  • Niedziela, 13 maja 2012

    • 23:58

      no nie, no po prostu, kurwa, no nie. na magisterkę to tylko do Gdańska, wszędzie bliżej będzie za blisko.

    • 15:17

      nie spać do środy - challenge accepted.

  • Sobota, 12 maja 2012

    • 14:15

      a za dwa tygodnie Gdańsk *.*

    • 13:12

      yay, mam kolejny powód, żeby znienawidzić swoją uczelnię!

  • Piątek, 11 maja 2012

    • 19:46

      wykreśliłam sobie schody zabiegowe. mała rzecz, a cieszy.

    • 12:18

      a może dzisiaj zostanę w łóżku i będę hodować swoją depresję.

  • Czwartek, 10 maja 2012

    • 19:21

      życiowa tragedia - cała koncepcja stroju poszła się je**ć, bo nie chciało mi się zrobić prania.

    • 11:40

      motywacja z rana "masz BMI jak Murzynki w Kenii". no dzięki.

  • Środa, 9 maja 2012

  • Wtorek, 8 maja 2012

    • 18:21

      kurwica niepospolita. królestwo za papierosa!

    • 15:39

      "Nie sposób, by projektując dach projektant nie zauważył komina i nie uwzględnił go w konstrukcji więźby." A ja właśnie udowodniłam, że impossible is nothing.

    • 13:25

      ręce i cycki opadają, ale oj tam oj tam i do przodu.

    • 00:51

      licząc, że ty też do niej drogę znajdziesz.
    • 00:45

      i niby nic, a jednak gdzieś trochę kłujce. ale już wtorek.

  • Poniedziałek, 7 maja 2012

    • 19:29

      nigdy nie sądziłam, że niemożność przypomnienia sobie czegoś może być aż tak frustrująca.

    • 18:52

      i wciąż poniedziałek!

    • 17:38

      bym zrobiła muffiny z truskawkami, bym. gdyby nie to, że muszę zrobić więźbę. może powinnam zostać kurą domową, a nie inżynierem.

    • 13:58

      nie do wiary, jak ten czas się wlecze. nadal jest poniedziałek!

    • 10:48

      muszę tylko przeżyć do czwartkowego popołudnia. a potem niech się dzieje co chce.

  • Niedziela, 6 maja 2012

    • 22:45

      let's face the truth - po raz kolejny głupio i nieodpowiedzialnie zakochałam się bez wzajemności. gratulacje, pani Agnieszko, gratulacje.

    • 14:53

      alternatywny wszechświat w mojej głowie całą noc. to naprawdę potrafi zepsuć zabawę.

  • Sobota, 5 maja 2012

    • 10:57

      jeśli czegoś nie wolno, a bardzo się chce to można, prawda? cholerny zdrowy rozsądek, pieprzona duma. ale alkohol na pewno pomoże.

  • Piątek, 4 maja 2012

    • 23:33

      jak chodzi o jutrzejsze wesele to najbardziej cieszą mnie nowe buty i perspektywa dobrego jedzenia. (mam nadzieję, że to całkiem normalne.)

    • 16:05

      killer in me is the killer in you.
    • 15:26

      dwa nowe lakiery. życie nie jest takie złe.

  • Czwartek, 3 maja 2012

    • 22:59

      jak mi brak.

    • 13:01

      jak, u diabła, mam robić projekt w taką pogodę. lać miało!

  • Wtorek, 1 maja 2012

    • 23:02

      palce łaskoczą, żeby napisać.

    • 19:47

      nie ma weny, nie ma projektu. jest piwo i kiełbaska.

    • 00:07

      dokończyć mapki z HURu, zanim one wykończą mnie.

  • Poniedziałek, 30 kwietnia 2012

    • 20:16

      cholera. a kiedyś naprawdę byłam taką grzeczną dziewczynką.

    • 13:41

      bo nogi same się nie opalą.

  • Niedziela, 29 kwietnia 2012

    • 22:03

      coś mnie ewidentnie nienawidzi. albo byłam kimś strasznym w poprzednim życiu.

  • Sobota, 28 kwietnia 2012

    • 15:14

      posprzątać cały dom, zrobić dwa prania, ugotować obiad, skosić ogródek. i od razu lepiej.

    • 12:02

      po każdym kolejnym męskim rozczarowaniu coraz szybciej dochodzę do siebie. jak to jednak do wszystkiego można się przyzwyczaić.

    • 11:09

      moim największym życiowym problemem jest obecnie fakt, że włosy mi się kręcą tylko z prawej strony. (a przynajmniej będę to sobie wmawiać, może w końcu uwierzę)

  • Piątek, 27 kwietnia 2012

    • 23:14

      gwałcę replay na youtubie.
    • 11:01

      nowy cel życiowy - znaleźć faceta, który będzie miał więcej jaj ode mnie. (mam zajęcie do śmierci -.-)

    • 10:04

      może trzeba było iść na prawo. B mówi, że byłabym niezłym prokuratorem i robiłabym jej konkurencję na sali sądowej.

    • 00:13

      jakim cudem facet może być aż takim tchórzem?

  • Czwartek, 26 kwietnia 2012

    • 17:06

      mój Tata jest najlepszy! mówię, że idę na akademiki, a on pyta tylko, czy wrócę sama czy po mnie przyjechać.

  • Środa, 25 kwietnia 2012

    • 22:47

      mam być jutro na trzech grillach. dobrze chociaż, że wszystkie na miasteczku.

    • 21:54

      podkradłam kuzynce pomarańczowy lakier i teraz z zachwytem oglądam własne paznokcie.

    • 20:28

      nie wierzę - zachciało mi się!